Z PRAKTYKI

Zlecenie na 680 sztuk. Eksport trwał godzinę i cztery minuty.

Liczby w tym artykule nie są moje. Zapisała je graficzka u klienta, który zamówił wersję dla CorelDRAW, w trakcie pracy nad jednym dużym zleceniem.

Skąd są te liczby

Klient, dla którego powstała wersja dla CorelDRAW, zajmuje się nadrukiem na tekstyliach. Kiedy zadzwoniła do mnie jego graficzka, że czeka ją kolejne duże zlecenie, poprosiłem ją, żeby po drodze zapisywała, ile co zajmuje. Chciałem porównanie z tym, jak się to robiło wcześniej. Liczby poniżej są więc jej i mierzyła własną pracę.

Chodziło o cztery zlecenia z tą samą grafiką, które różniły się tym, co się na nich zmienia. Przy dwóch skrypt robił tylko kontury do lasera. Przy jednym zmieniała się opcjonalna grafika. A potem było to duże: 680 sztuk, gdzie przy każdej zmienia się numer z przodu i z tyłu, nazwisko, pseudonim i opcjonalna grafika, tutaj użyta do wymiany flag państwowych według wierszy tabeli.

Jak długo trwał eksport

Eksportowało się po rozmiarach, oto jej czasy:

  • XXS: 13 sztuk, 3 minuty
  • XS: 71 sztuk, 7 minut
  • S: 233 sztuki, 21 minut
  • M: 214 sztuk, 18 minut
  • L: 95 sztuk, 10 minut
  • XL: 54 sztuki, 5 minut

Razem 680 sztuk w 64 minuty.

Czasy są zaokrąglone do pełnych minut, więc przy najmniejszych partiach nie zgadzają się dokładnie. Sam eksport idzie cały czas tak samo szybko, mniej więcej jedenaście do dwunastu sztuk na minutę. Dla skryptu każdy wiersz tabeli to ta sama praca, czy jest ich trzynaście, czy dwieście trzydzieści.

Co nie zmienia się w ogóle, to praca przed samym eksportem: wczytać tabelę, przypisać kolumny i przejść okno eksportu. Przy trzynastu sztukach zajmuje to tyle samo co przy dwustu.

Co zajęło resztę czasu

Eksport to tylko część zlecenia. Wszystko dookoła robi się tak samo, czy skryptu użyjesz, czy nie: rozłożenie grafiki na rozmiary, przygotowanie do cięcia i tabele, według których się potem sprawdza. W porównaniu z robotą ręczną dochodzi jedna jedyna rzecz, czyli nazwanie pól tekstowych i stron.

  • Pobranie i przygotowanie opcjonalnej grafiki: 2 godziny
  • Przygotowanie grafiki w pozostałych rozmiarach: 2 godziny
  • Nazwanie pól i stron oraz przygotowanie opcjonalnej grafiki według rozmiarów: 2 godziny
  • Przygotowanie tabel do wszystkich czterech zleceń, uporządkowanie według rozmiarów i numerów: 1,5 godziny
  • Ułożenie i opisanie do lasera: 1 godzina

Do tego sprawdzanie gotowych danych, które robiła na bieżąco, szacunkowo dwie do trzech godzin.

Zsumowane: około dziewięciu i pół godziny plus sprawdzanie, z czego godzina i cztery minuty przypadają na sam eksport. Reszta to przygotowanie, którego nikt za ciebie nie zrobi.

Jak to było w zeszłym roku

To samo zlecenie, czyli 678 sztuk plus dodatkowe, robiła też w zeszłym roku, wtedy jeszcze ręcznie. Przez telefon powiedziała mi wtedy, że zajęło jej to jakieś czternaście dni. Kiedy potem zajrzała do zapisków, znalazła, że zlecenie przyjęła siódmego sierpnia, a do druku wysłała piętnastego, czyli osiem dni. Biorę tę niższą liczbę, choć ta wyższa pasowałaby mi lepiej do pokazania przyspieszenia. I jedna rzecz warta uwagi: nudną pracę ręczną pamiętamy dłużej, niż naprawdę trwała.

Osiem dni to na dodatek dni od zlecenia do wysyłki, a nie przepracowane godziny, i jest w nich weekend. Dokładnych godzin nie zapisała i później ich nie znalazła. Zostawiam to tak nieprzeliczone, kto robi podobne zlecenia, przeliczy to sobie sam.

W tym roku doszło jeszcze rysowanie konturów do lasera przy każdej sztuce. W zeszłym roku tego nie robili, bo wtedy jeszcze nie mieli maszyny, więc tegoroczny czas obejmuje więcej pracy niż zeszłoroczny.

Co warto z tego zapamiętać

Skrypt nie zrobi za ciebie całego zlecenia. Skrócił z niego tę część, która wcześniej szła sztuka po sztuce, trwała kilka dni i spadła do godziny. Bez błędów ze zmęczenia przy kopiowaniu i przepisywaniu nazwisk, numerów i wstawianiu do właściwych rozmiarów, bez literówek i bez pokazania niewłaściwej opcjonalnej grafiki. Przygotowanie przed eksportem zostało takie samo, bo do tej pracy należy zawsze. Jednym zdaniem: sześćsetna sztuka jest zapisana tak samo dokładnie jak pierwsza i nikt przy niej nie przekręci żadnej danej. Wszystko jest dokładnie tak, jak stoi w tabeli, z której idzie eksport.

Graficzka dopisała, że jest zachwycona przyspieszeniem.

Czym jest exportPDF

Skrypt, o którym mowa przez cały czas. Piszę go od 2025 roku dla własnej produkcji i używam go codziennie. Istnieje w wersji dla Illustratora i dla CorelDRAW. Demo jest bezpłatne, ograniczone liczbą uruchomień i liczbą wierszy w tabeli.

Szczegóły: exportPDF dla CorelDRAW · cennik i licencje · wsparcie i częste pytania. Zobacz też: jak wygląda małe zlecenie i gdzie kończy się korespondencja seryjna w CorelDRAW.